Recenzje
Czy słyszeliście, że za odporność organizmu w 80% odpowiada jelito grube? Czy wiecie, co jeść, aby uniknąć stanów zapalnych? Czy domyślacie się, co jest przyczyną większości dolegliwości? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w książce „Food Pharmacy”. Autorki książki – Lina Nertby Aurell i Clase Mia – zapewniają, że po jej przeczytaniu i zastosowaniu się do zawartych w niej informacji uzyskamy:

nowe spojrzenie na jedzenie,
mnóstwo energii,
„zadowolone” bakterie jelitowe,
zdrową florę jelitową,
umiarkowany poziom cukru we krwi.

Lina Nertby Aurell i Mia Clase prowadzą razem blog o diecie przeciwzapalnej. Pomaga im w tym profesor medycyny Stieg Bengmark. Książka jest niejako podsumowaniem ich obserwacji i testów. To ciekawe połączenie wiedzy medycznej, z osobistymi spostrzeżeniami autorek, przepisami i radami dotyczącymi odżywiania Książka napisana jest w dość luźnej stylistyce – autorki starają się zachęcić nas do zdrowszego odżywiania motywując nas na każdej stronie i przyprawiając to szczyptą humoru. Osobiście bardzo cieszy mnie fakt, że w książce poza dużą ilością informacji znajdziemy również ciekawe przepisy (, czyli zastosowanie wiedzy w praktyce). Przepisy nie są trudne, produkty nie są wyszukane i to jest ogromny plus.

Czy polecam Wam tą książkę? Tak. Warto wzbogacić swoją wiedzę i poznać zdrowe przepisy, które dobrze wpłyną na nasze zdrowie.
Wielkie porządki
Autor recenzji: Optymistyczna Kobieta
Ta książka pomaga oczyścić przestrzeń z niepotrzebnego balastu, który ją zaśmieca, a robi to na bardzo szeroką skalę- zaczyna od Naszych mieszkań, a kończy na głowie.
Dzięki niej zrozumiałam, że pewnych rzeczy tak naprawdę nie potrzebuję, a miejsce w moim domu zawdzięczały jedynie przyzwyczajeniu.
Świadomość tego pozwoliła mi uwolnić moją głowę oraz mieszkanie od zbędnych rzeczy, zagracających moją przestrzeń.
Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych książek, jaką miałam ostatnio możliwość przeczytać.
Zdecydowanie powinna to być lektura obowiązkowa.
Food Pharmacy.
Autor recenzji: Dorota Owczarek
"Food Pharmacy" Lina Nertby Aurell & Mia Clase.
Opowieść o jelitach i dobrych bakteriach zalecana wszystkim, którzy chcą trafić przez żołądek do...zdrowego życia.
Tej książki nie da się przedawkować.
Dwie dziewczyny: jedna po politologii z fotograficzną pamięcią a druga copywriterka pewnego dnia składają wymówienie z pracy i zakładają bloga o jedzeniu i zdrowiu.
Dołącza do nich osiemdziesięciosiedmio letni profesor medycyny Stig Bengmark, czterech małych łobuzów którzy wypluwają wszytko co im się do buziaka się włoży, to działanie bloga przez pierwszy rok.
Potem musiało powstać już tylko "Food Pharmacy".
Książka opowiada o tym czego autorki nauczyły się podczas dwuletniego całodobowego blogowania.
Nie mało tego było, oj niemało.
Książka napisana jest w sposób bardzo humorystyczny ale dosadny i dociera tam gdzie ma dotrzeć, do tajnych zakamarków naszego mózgu by uzmysłowić mu co jest dobre, co można, czego unikać by nie cierpieć.
Co jeść aby nie zwariować ale też jeść smacznie i dla zdrowia.
Co kochają nasze jelita najbardziej? o czego poswstaje zapalenie jelit? otóż podany jest przykład ulubieńców Food Pharmacy podanych w punktach a nawet powiedziałabym w podrozdziałach i są tu kurkuma. probiotyki, witamina D3 czy goździki.
Czy wiecie że goździki były używane jako lekarstwo w medycynie azjatyckiej o dawien dawna?
I tak doszliśmy do punktu gdzie ma rację bytu zdanie: "jesteś tym co jesz", jeśli odżywiasz się zdrowymi dla jelit substancjami będziesz zdrowy i cieszył się długo wspaniałym zdrowiem.
Jeśli jadasz "śmieci" i tu cudzysłów bo każdy co innego ma na myśli - ja mówię o fast foodach, słodzonych, gazowanych napojach, dmuchanym pieczywie, to Twoje jelita nie będą zadowolone oj nie będą a potem będą się buntować.
Cukier, jeść, nie jeść, stosować zamienniki? ksylitol, erytrol? czy może daktyle i miód?
Warto przeczytać książkę choćby dlatego aby nauczyć się co z czym i dlaczego łączyć, czego unikać, co wspomoże naszą bakteryjną florę jelitową a co jej nie posłuży.
W książce znajdziecie przepisy na zdrowe pyszności, które warto wykorzystać.
Uwaga!
Skutki uboczne po przeczytaniu książki:
nowe spojrzenie na jedzenie
mnóstwo energii
zadowolone bakterie jelitowe
umiarkowany poziom cukru we krwi
lepszy gust muzyczny - to autorki ale jak pisałam wcześniej książka ma dawkę humoru
Ja osobiście polecam książkę do przestudiowania i dowiedzenia się mnóstwa ciekawych rzeczy.

Dodatkowo książka jest ślicznie wydana i cieszy oczy przy czytaniu.
"Food Pharmacy - Przepisy" Lina Nerthby Aurell & Mia Clase.
Zbiór przeciwzapalnych receptur, wzmacniających twój układ odpornościowy, opracowany we współpracy z flora jelitową.
Przechowywać w pobliżu dzieci.
Dwie Dziewczyny Mia i Lina opublikowały książkę "Food Pharmacy" aby zarazić wszystkich ich pasją do jedzenia o przeciwzapalnych właściwościach, bogatego w przeciwutleniacze i wspierającego dobre bakterie układu pokarmowego.
Teraz oddają w ręce czytelników książkę kucharską z przepisami dla każdego czyli co jeść by być zdrowym i jak ułożyć to jeszcze w super pyszne dania, takie które wspomogą nasze jelita ta jak pisały to w swojej książce.
W przepisach z książki jest mnóstwo warzyw - tak jak lubię - nasion, orzechów i przypraw, więc ja wypróbuje je na pewno, wprpwadzę do swojego menu te pyszne dania.
Potrawy są bezglutenowe, pozbawione nabiału oraz cukru, a co najważniejsze są pyszne!!!
Książka podzielona jest na rozdziały:
W mikserze
Zamiast kanapki
Jedzenie na co dzień
Fine Dining
W czasie wolnym
Wiele chorób powiązanych ze stylem życia można zupełnie lub częściowo wyeliminować dzięki jedzeniu.
Jak? pomogą przepisy z książki ułożone tak aby pomagały, nie szkodziły.
Warzywa, temat rzeka, są bogate nie tylko w błonnik ale i również w antyoksydanty hamujące powstawanie wolnych rodników, które z kolei odpowiedzialne są za powstawanie komórek nowotworowych.
Powinniśmy ich zjadać 500 g dziennie w kilku porcjach, zjadamy? zjadacie? zatem przemycajmy je wszędzie, w napojach, w ciastach, obiadach, surówkach.
W książce znajdziemy listę produktów bazowych Food Pharmacy potrzebnych do wyczarowania późniejszych dań.
W każdym rozdziale szczegółowo opisane są składniki i jak je wykorzystywać do dań wszelakich nie tylko od święta.
Zdrowe i mądre żywienie to dieta na całe życie nie tylko aby schudnąć ale by zdrowo żyć.
Ja będę sukcesywnie wypróbowywała przepisy a Wy czytajcie książkę i też zdrowiej odżywiajcie się.
Kokosowe terapie
Autor recenzji: Mariola S
Dzięki książce,, Kokosowe terapie,, dowiemy się jak wykorzystać enzymatyczne i antyseptyczne właściwości kokosa w walce z różnymi dolegliwościami oraz chorobami takimi jak osteoporoza, nadciśnienie, cukrzyca, nowotwory. Terapie kokosowe pomogą w walce z łuszczycą, łupieżem, trądzikiem, nadmierną potliwością, wypadaniem włosów, poprawią wygląd skóry i włosów oraz wzmocnią organizm. Kokos jest nie tylko pyszny! Kokosowy znaczy zdrowy! Czy to pod postacią świeżego kokosa, wody kokosowej czy oleju kokosowego warto go stosować. Polecam książkę wszystkim ceniącym naturalne kosmetyki oraz terapie w służbie naszemu zdrowiu i urodzie.
Ćwiczenia choć proste, to jednak skuteczne, a efekty długotrwałe. Skóra twarzy staje się bardziej elastyczna, gładsza, ogólnie młodsza. Zachęcam do wypróbowania takiego treningu, zwłaszcza kobietom szukającym nieinwazyjnych metod na poprawę urody.
Mózg się myli
Autor recenzji: mariola
Od samego początku książka mnie zaciekawiło i nie wiem czy bardziej ze względu na okładkę czy ze względu na tytuł. Na samym początku mamy czytelny spis treści, a książka napisana prosto co przekłada się na jej czytanie i zrozumienie.

Dowiecie się jak pracuje mózg, jakie ma mocne strony ale również o słabościach. Autorka pokazuje nam jak wspomóc jego pracę aby był silniejszy. Lepiej się uczymy czy pracujemy gdy nas coś zainteresuje natomiast gdy odczuwamy nudę nie jesteśmy w stanie efektywnie się nauczyć. Niby napisane jest, że po jakimś czasie niektóre wspomnienia się zniekształcają i lepiej nie ufać sobie do końca.

Znajdziemy również odpowiedź dlaczego z wiekiem czas nam upływa szybciej. Jak ja pamiętam człowiek czekał kiedy będzie miał 18 lat a teraz czas tak leci i chciałabym mieć znowu 18.

Jest tu wiele ciekawych informacji oraz motywacji dla nas.

Henning Beck niezwykle przystępnie i obrazowo opisuje błędy i pomyłki naszego mózgu. Mimo że własnym najwyraźniej posługuje się absolutnie bezbłędnie. Ot, zagadka. Vince Ebert, fizyk i artysta kabaretowy

Super książka dla każdego.
"Krew i Stal" jest debiutanckim dziełem Jacka Łukawskiego. Książka posiada typową budowę high fantasy czyli: świat przedstawiony wykreowany od zera, działający na własnych zasadach i oparty na unikalnym mechanizmie. Bohaterów można podzielić na realistycznych i fantastycznych w przypadku tej powieści nie ma większych problemów z podziałem, ponieważ różnice są oczywiste i widoczne gołym okiem. Jest to również książka przygodowa z dużą ilością akcji i bardzo wyraźnymi celami, które są podkreślane na co piątej stronie. Zatem przejdźmy do szczegółów.
Fabuła jest spójna, jednowątkowa (z naprawdę drobnym rozgałęzieniami, które zanikają tak szybko jak się pojawiają) oraz rozsądnie i realistycznie zaplanowana. Bardzo wyraźny jest motyw drogi/podróży, czyli stopniowe odkrywanie tajemnic, wykonywanie misji, powstawanie związków przyczynowo skutkowych itd. Właściwie cała książka jest oparta na ciągłym rozwijaniu nowych problemów i naprawianiu skutków poprzednich wyborów. Powieść rozwija się nieco lakonicznie i zanim poznamy dobrze bohaterów, świat przedstawiony i jego sytuacje mija mniej więcej sto stron. Wraz z rozwojem historii akcja nabiera tempa. Mamy walki, podchody, dynamiczne obmyślanie strategii oraz wyjątkowe potyczki z fantastycznymi istotami, których lepiej nie wywabiać z czeluści ich siedlisk. Należy tu docenić kompetentność i dokładność opisów. To jest naprawdę niesamowita rzecz kiedy autor serwuje nam wszystkie ruchy, blokady i rodzaje ataków jakie stosuje bohater - coś pięknego.
Jak wcześniej wspominałam bohaterów stanowią zarówno postacie realistyczne - ludzie, i fantastyczne - dziwożony, czorty, utopce, powrotniki itd. Główny bohater Arthorn oczywiście jest człowiekiem i oczywiście rycerzem. Rozsądny, inteligentny, odważny, lojalny wobec zwierzchnika, nie przeciętnie władający bronią itd. - po prostu typowy przedstawiciel "dobrego" bohatera w fantastyce. Dlatego jest to zarówno plus i minus ponieważ ciągłe powodzenie tej postaci jest irytujące. Owszem widać w książce próby walki z tym zjawiskiem czyli ciosy których Arthorn nie zablokuje bądź opisy obrażeń jakich doznał, ale dla mnie to za mało. Podczas czytania modliłam się w myślach żeby w końcu poważnie mu się powinęła noga, ale do tego niestety doszło. Fakt ten sprawia że książka jest czasem bardzo przewidywalna i momentami nudna. Bohaterowie drugoplanowi nie mają znacznego wpływu na fabułę jedynie ja ubogacają lub są przyczyną kolejnych działań głównego bohatera np. Dartor - będący przywódcą wyprawy zostaje zamordowany co daje głównemu bohaterowi pretekst do pościgu za mordercą, czy Marcas - towarzysz Arthorna który dorzuca zabawne stwierdzenia i komentarze. jednak to co wyróżnia te pozycję na tle innych jest fakt posiadania unikalnych postaci fantastycznych zaczerpniętych z rodzimej mitologi słowiańskiej. Stworzenia te są naprawdę dobrze i naturalnie wpasowane w całą historię. Ich opisy wywołują gęsią skórkę i nieprzyjemne odczucia obecności - doceniam takie zjawiska.
Pozwolę sobie wspomnieć również o języku tej książki, co do którego opinie są podzielone. Jest on stylizowany w moim odczucie na staropolską gwarę rycerską. Jest to duża zaleta tej pozycji ponieważ rzadko spotykam się z tym zabiegiem w literaturze polskiej. Cała gwara jest dopracowana choć raz na jakiś czas można dostrzec nieścisłość, jednak w żaden sposób nie ujmuje ona stylowi. Warto również wiedzieć że mimo stylizacji historia nadal jest bardzo przyjemna i klarowna w odbiorze.
Myślę że całokształt jest wart uwagi nie tylko ze względu na nawiązania do mitologii słowiańskiej, ale również ze względu na nietypowy język, dobrze wykreowany świat, sporą dawkę akcji, walk i adrenaliny. Jest to dobra odskocznia po lekturze trudnych w odbiorze książek. Nadaje się również dla czytelników którzy dopiero odkrywają świat high fantasy. Serdecznie polecam!
Sekrety urody japońskich kobiet. Jak zerwać...
Autor recenzji: Polka gotuje i się maluje
Praktyczne i szybkie porady dotyczące podstaw pielęgnacji naszej cery, odpowiedzi na najczęstsze problemy, czyli zmarszczki,opadająca skóra, trądzik oraz przetłuszczająca się cera. Techniki masażu skóry, które pomogą nam zachować piękną i zdrową cerę na długie lata. Autorka również zawarła w niej przykładowe produkty, które możemy stosować w naszej pielęgnacji nie są to jednak "narzucane" kosmetyki, ale raczej sugestie, przykłady na których możemy się spokojnie wzorować. Na końcu możemy zdiagnozować naszą skórę przy pomocy prostych stwierdzeń, za które dostajemy odpowiednią ilość punktów.
Kokosowe terapie
Autor recenzji: Sylwia pisze
O wszelkich właściwościach kokosa wiadomo nie od dziś. Jak szerokie jest jego zastosowanie możemy dowiedzieć się z książki "Kokosowe terapie" Michaela Iatroudakisa. To licencjonowany trener fitness, certyfikowany naturoterapeuta, autor bestsellerów.
Z książki dowiemy się jak korzystać z dobrodziejstw kokosa. W książce znajdziemy przepisy np. na śniadanie, które postawi nas na nogi.
Orzech kokosowy nazywany zielonym złotem, drzewem nieba czy drzewem życia. W młodym orzechu znajdziemy 0,5 l wody i miąższ, dodatkowo witaminę C, składniki mineralne, tłuszcz i białko.
W 100 gramach orzecha kokosowego znajduje się 358 kilokalorii, 380 mg potasu, 20 mg wapnia, 39 mg magnezu, 2 mg witaminy C i 810 u selenu.
Z czym kojarzy Wam się kokos? Z olejem kokosowym, wodą kokosową czy wiórkami? Wszystko to bardzo popularne i często wykorzystywane postacie kokosa nie tylko w kuchni.
W książce przeczytacie o właściwościach tych wszystkich postaci orzecha kokosowego, jego zastosowaniu w kosmetyce i w diecie, a także jaki ma wpływ przy wysiłku fizycznym, trawieniu czy cukrzycy.
Książkę mogę polecić wszystkim. Tym, którzy dbają o zdrowe odżywianie, o dostarczanie swojej skórze odżywczych i przede wszystkim zdrowych wartości, dla osób, które borykają się z problemami zdrowotnymi.
Każdy znajdzie coś dla siebie napisana w bardzo prosty sposób. Myślę, że osoby, które nawet nigdy nie używały orzechów kokosowych w kosmetyce na pewno po lekturze "Kokosowe terapie" przekonają się do tego cennego orzecha.
Książce „Fermentacja warzyw” Kirsten i Christopher Shockey nie znajdziemy przepisów kulinarnych. Mamy możliwość eksperymentowania z kiszonkami i fermentacją w naszej kuchni. W publikacji mamy okazję zapoznania się z naturalnym przetwarzaniem i konserwowaniem warzyw oraz owoców.

„Fermentacja warzyw” to książka wydana przez wydawnictwo Vivante. Autorami są Kirsten K. Shockey i Christopher Shockey. Właśnie oni interesowali się fermentacją od lat, zgłębili iwy temat dokładnie i głęboko. Wstęp zachęca nas do zagłębienia się w publikacje. W wstępie możemy przeczytać o początkach przygody autorów z fermentacją.

Książka odpowiada nam na trudne i wątpliwe pytania. Możemy tutaj znaleźć odpowiedzi na kilka nurtujących nas pytań o białym nalocie na kiszonce: Wyrzucić? Nie wyrzucić? Czy to może pleśń? Da się to wszystko dobrze usunąć? Czy musimy wyrzucić zawartość 4 litrowego naszego słoika?

Treść w książce „Fermentacja warzyw” Kirsten i Christopher Shockey jest rozplanowana od początku do końca. 50 stronach przeczytamy informacje o fermentacji, przyrządach i naczyniach Nam się przydadzą do niej.

Na kolejnych stronach mamy możliwość zapoznania się z kiszeniem: kapusty, kimchi, batatów, czosnki, grzybów, kukurydzy, okra, selery naciowego, etc.

W książce „Fermentacja warzyw” Kirsten i Christopher Shockey można zapoznać się z informacjami ile zdrowia mają kiszone warzywa. Sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy warto jeść kiszonki?

W publikacji znajdziemy osobiste opowieści autorów i ważne wskazówki, m.in. jak stworzyć własny przepis? lub jak eksperymentować?

Uważam, że książka zaciekawi i podsunie Wam pomysły oraz pozwoli stworzyć nowe możliwości. Możemy zakisić choćby rabarbar!

Książce „Fermentacja warzyw” Kirsten i Christopher Shockey znajdziemy bardzo mało zdjęć. Apetyczne zdjęcia możemy znaleźć tylko na początku rozdziałów. Wewnątrz rozdziałów znajdziemy małą ilość zdjęć oraz ilustracji.

Osoby chcące przygotować produkt na podstawie przepisów zawartych w książce mogą mieć problem, ponieważ w publikacji nie znajdziemy konkretnie wymienionych składników. Chcemy zakisić kimichi to zapoznamy się z całym procesem kiszenia, niestety nie jest podane jakie przyprawy dodać, żeby kiszonka bardzo dobrze smakowała. Według mnie lista składników powinna być przy każdym przepisie, a nie w kolejnej części danego rozdziału.

Na końcu książki „Fermentacja warzyw” Kirsten i Christopher Shockey znajdziemy przepisy, które na pewno kiedyś wykorzystam i nie jedno warzywo będzie w opisany sposób ukiszone. Moją uwagę przyciągnął przepis na ciasto marchewkowe z wykorzystaniem kiszonej marchewki. Od zawsze kiszonki były traktowane jako przekąska do obiadu, sałatki i składników do różnych dań.

Książka „Fermentacja warzyw” Kirsten i Christopher Shockey jest bardzo atrakcyjna, ciekawa i nowoczesna. Polecam do czytania i testowania! No to do roboty!
Prawdodziejka
Autor recenzji: Klara
Koniec roku, czas podsumowań, no i oczywiście wybierania najlepszych książek. Rzutem na taśmę przeczytałam jeszcze jedną powieść i zdecydowanie się nie zawiodłam. Powiem więcej, spośród książek przeczytanych przeze mnie w 2017 ta pozycja z pewnością znalazłaby się w (mam nadzieję 😉) zaszczytnym gronie 5 najlepszych. Panie i Panowie, przedstawiam Wam dzisiaj "Prawdodziejkę" Susan Dennard

WIĘZIOSIOSTRY 👭

Safiya i Iseult to najlepsze przyjaciółki od wielu lat.
Safi jest Prawdodziejką - umie rozpoznać, gdy ktoś kłamie. Jest domną z wysokiego rodu, jednak musi ukrywać swój dar, by nie zostać wykorzystana do gierek politycznych. Jednak podczas wielkiego balu, tańca z pewnym księciem oraz niespodziewanych zaręczyn zmienia się wszystko.
Z kolei Iseult to Nomatsanka, dyskryminowana przez swoje pochodzenie. Całe życie wierzyła, że jest więziodziejką, jednak teraz ujawniają się jej nowe zdolności. A są to umiejętności złowieszcze i niezmiernie niebezpieczne.
Merik to książe Nubrevny - państwa, które chyli się, ku upadkowi. Jednak on nie cofnie się przed niczym, by uratować swój kraj.
Ich drogi się zeszły, dziewczyny pragną jedynie wolności, jednak przyjdzie im stawić czoła niebezpieczeństwom większym, niż mogłoby się wydawać.

FRIENDSHIP IS MAGIC 💖

Mhe verujta. - Zaufaj mi, jakby moja dusza była twoją duszą

Uwaga - to jedna z niewielu powieści dla młodzieży, gdzie nie dominuje miłość. Bo, choć znajdziemy niewielki wątek miłosny, to właśnie przyjaźń między dziewczynami jest bez wątpienia w tej powieści najważniejsza. Safi i Iseult są gotowe oddać za siebie życie. różnią się prawie wszystkim (od wyglądu, po temperament), ale są doskonale zgrane i dla przyjaźni są w stanie poświęcić wszystko. Tego mi mocno brakowało w książkach YA!

KOCHAM KRWIODZIEJA 😈

Wyczuł krew… ostrą woń krwi. Dzikiej krwi. Krwi, która przywodziła mu na myśl łańcuchy górskie i zbocza urwisk, łąki usiane dmuchawcami i prawdę ukrytą pod śniegiem.

Wszyscy bohaterowie są wykreowani wprost niesamowicie, nie ma postaci, która nie zapadła mi w pamięć. Autorka bez wątpienia postawiła na kontrast osobowości, dzięki czemu nawet postacie drugoplanowe są niezwykle barwne. Jednak moim zdaniem Aeduan, czyli krwiodziej po prostu rządzi. Zdolność pozwala mu na wytropienie kogoś po zapachu jego krwi, ale również... na całkowitym odcięciu krwi... Mroczny, tajemniczy, czasem bezwzględny, ale przy tym niezwykle honorowy. Niby w powieści jest "tym złym", ale ja wierzę, że okaże się kompletnie inny i przewiduję (A co mi tam! Pobawię się w wróżodziejkę!) wątek miłosny z jego udziałem w kolejnych tomach.

WJEŻDŻAMY DO CZAROZIEM

To nie wolności pragnęła. Pragnęła w coś wierzyć, w coś, dla czego mogłaby biec na złamanie karku i walczyć z narażeniem życia, ku czemu mogłaby wyciągnąć ręce w każdej sekundzie życia.

Akcja, bez zbędnych opisów, po prostu rusza. Jesteśmy od razu wrzuceni w tarapaty, w jakie wpadły nasze główne bohaterki, a potem... rozwój fabuły to marzenie. Ta powieść to jazda bez trzymanki i zbędnych przystanków. Żaden szczegół nie jest bez znaczenia, a zmiany punktów widzenia, powodują, że fabuła się zmienia (ale mi się zrymowało 😇). Różnorodność problemów, jakie stają przed bohaterami jest po prostu ogromna (od napaści stworzeń przez wizje we śnie, zerwane sojusze i gierki polityczne, aż po chorobę). Dziewczyny doświadczają tyle przygód w ciągu jednego dnia, że mi, by wystarczyło na pół życia. Często piszę na tym blogu, że "akcja jest wartka", ale z TAKĄ od dawna się nie spotkałam.

ZŁA AUTORKA

Autorka była pełnosprytna. Nie uratowała biednej Klary, nie dała jej spokojnie iść spać. Ba, podstępem zmuszała ją, by przewracała kolejne strony. Oj, nieładnie, nieładnie. Zostawiała na mnie haki, mnóstwo celowych niedopowiedzeń, lub poszlak, o których WIADOMO, że będą niezmiernie znaczące. Więc co robimy? Czytamy rozdział, po rozdziale, czekając na wyjaśnienie. Taka mnogość wątków, pozornie mniej istotnych, sprawia, że powieść jest niesamowicie wprost wciągająca. Jej po prostu nie można odłożyć! Co więcej Susan Dennard po prostu zakończyła sobie powieść! W TAKIM momencie! I gdzie tu sprawiedliwość! To powinno być karalne, bo przecież muszę teraz czekać AŻ jeden dzień na tom drugi.

PIERWSZY GRYZ? BLEE 😋

- jedz domno...O,, chwileczkę! Byłbym zapomniał. - wyjął łyżkę z kieszeni płaszcza.- Pełen serwis, co? Wiesz, ilu ludzi na górze zabiłoby za łyżkę?- A wiesz - wypaliła - ilu ludzi mogłabym zabić łyżką?

Świat jest wykreowany wprost niesamowicie (WRESZCIE! nie mamy jednego wybrańca, który jako jedyny włada magią - tu jest jak w Harrym Potterze "i ten mały, i ten duży może magiem być"). Jednak teraz przyszła kolej na malutki (i moim zdaniem jedyny) minus tej powieści. Na początku ciężko mi było "wgryźć się" w ten świat i irytowały mnie dziwna konstrukcja nazw (tj. więziodziej, zielodziej, krwiodziej). Jednak po pierwszych 50 stronach szybko się przyzwyczaiłam i już nie wyobrażam sobie, by nazwy zdolności czarodziejów były inne.

DLA GEOGRAFÓW

Mapka na początku. Mała rzecz, a cieszy, wczytałam się w nią dokładniej i bardzo ciekawią mnie dwie krainy. "Ziemia niczyja" (brzmi tajemniczo) oraz "Piracka Republika Saldoniki". Jako wielka fanka "Piratów z Karaibów" mam nadzieję, że akcja kolejnych tomów będzie toczyć się właśnie tam.

DLA KOGO?

Dla fanów "Szklanego tronu"! Uwaga - ciekawostka: autorka "Prawdodziejki" jest najlepszą przyjaciółką Sary J Maas. Miejscami widać, że co nieco od siebie czerpały, jednak nie zrozumcie mnie źle - powieść Susan Dennard jest w 100% oryginalna.
Dla znudzonych schematami wielbicieli szybkiej akcji.
Dla wszystkich, którzy chcą się zatracić w nieco dłuższej serii (podobno ma być 5 tomów 😀)
Autorzy książki Droga pokory. Poznaj siebie. Spotkaj Boga Anselm Grün OSB Meinrad Dufner przedstawiają próbę odnalezienia się drogi życia człowieka w relacjach spotkaniu z Panem Bogiem.

Książka składa się z 4 rozdziałów.

Słowa wstępu przez autorów zostały napisane z pomysłem ze względu na wyjaśnienia w dwóch ciekawych zagadnień,z którymi na co dzień nie spotykamy się: duchowość oddolna i duchowość odgórna.

Szczególną uwagę zwróciłam na motto umieszczone w I rozdziale, którego autorem był opat klasztoru benedyktyńskiego:

„ Masz w sobie więcej możliwości, niż przypuszczasz,nie mówiąc już o tym, ile możliwości dostrzega w tobie Bóg”.

Negatywne postępowania człowieka zostały delikatnie przez autorów zanalizowane, dzięki temu Czytelnik pozna, że można spojrzeć na siebie w pozytywny sposób.

W książce tej nie zabraknie odpowiednio dobranych i przygotowanych przykładów biblijnych , które przybliżają drogę do życia w grzechu.

Droga do spotkania z Panem Bogiem będzie łatwiejsza w momencie kiedy będziemy poznać kiedy będziemy z nim nawiązywać dialog w modlitwie dążąc przy tym do właściwej drogi życiowej pokory.

Tekst zawarty na łamach książki napisany jest językiem zrozumiałym, czyta się szybko ze względu na odpowiednio dobraną czcionkę.

Książka posiada miękką oprawkę z pięknym widokiem na drogę , s. 136, Wydawnictwo WAM, Kraków 2017.

Polecam przeczytać tą książkę.
"Pakistańska córka" Marii Toorpakai świetna książka oparta na faktach. Maria główna bohaterka nie chce być dziewczynką, nie chce pogodzić się ze swoim losem, drzemie w niej buntowniczka. Ma cudownych bardzo postępowych rodziców, ojciec wykładowca, matka nauczycielka. Dziewczynka mając 4 latka pali swoje wszystkie sukienki i ubiera się w stare rzeczy swojego starszego brata. Rodzice dostrzegają inność swojej córki, nie utrudniają jej funkcjonowania w roli chłopca. Jest silna, pokonuje swoich rówieśników- chłopców, którzy nie wiedzą, że jest dziewczyną. Budzi w nich respekt. Z powodu córki i swoich idei rodzice często się przeprowadzają. Maria nie może dobrze funkcjonować w szkole, więc nie chodzi do niej w domu robi zakupy, sprząta opiekuje się młodszymi braćmi, bliźniakami. Jako 12 letni "chłopiec" wygrywa zawody w podnoszeniu ciężarów. Wszędzie towarzyszy jej starszy brat, żeby ją chronić w razie "wpadki", trenuje razem z nią. Długo nie da się ukrywać tego, że jest dziewczyną. Rodzice jeszcze raz próbują posłać ją do szkoły, ale nic z tego nie wychodzi. Któregoś razu trafia na trening squasha i to już będzie jej dyscyplina. Trener pozwala jej trenować jako dziewczynie, ogrywa chłopaków, którzy ja za to nienawidzą. Pochodzi z biednej rodziny, dlatego nie stać na ubrania, trampki i wyjazdy na turnieje. Pomaga jej trener i rodzice robią co mogą odejmując sobie jedzenie od ust. Dziewczyna wygrywa pierwszy turniej dla dziewcząt, przywozi pieniądze do domu. Później jest coraz lepiej, ale i właśnie to ale. Wiemy w jakim kraju żyje, talibowie gdy tylko dowiadują się z gazet o jej sukcesach zaczynają nękać rodzinę. Maria przechodzi wiele trudnych chwil, ale zawsze wspiera ją kochająca rodzina. Na swojej drodze spotyka też wspaniałych ludzi, którzy jej pomagają. Nie chcę opisywać wszystkiego. Po prostu trzeba tą książkę przeczytać. Dla tej dziewczyny i jej rodziny to wielka trauma, która się dobrze kończy, a dla czytelnika uczta dla duszy. Gorąco polecam.
Autor książki, to naukowiec, chemik, fizyk, krystalograf, ojciec biologii molekularnej i badacz medyczny. Przez kilka dekad pracował nad wpływem witamin na ludzki organizm. Za swoją działalność dwukrotnie został laureatem Nagrody Nobla. Książka to bestseller New York Timesa, książka o raz pierwszy dostępna na naszym rynku.

Książka omawia proste i niedrogie środki, które możemy zastosować, by nasze życie było dłuższe i z mniejszą ilością chorób. Autor pokazuje, które witaminy powinniśmy przyjmować codziennie, by supelmentować witaminy, które przyjmujemy wraz z jedzeniem. Wyjaśnia też dlaczego powinniśmy je brać i jakie korzyści przyniosą one naszemu organizmowi. Autor szczególną uwagę poświęca witaminie C, pokazuje jaką ważną rolę pełni i z jakimi witaminami powinniśmy ją łączyć.

Książka to pięć rozdziałów z których każdy ma kilka podrozdziałów: Dieta i tutaj autor opisuje jak ważne jest jest dobre odżywianie dla dobrego życia, jaką dietę powinniśmy stosować dla lepszego zdrowia, białka tłuszcze, węglowodany i woda, pokarm jako źródło ciepła. Kolejny rozdział dotyczy witamin, jak je odkryto, jaką rolę witaminy pełnią w ciele. Medycyna ortomolekularna, czym ona jest, jak działa nasz układ immunologiczny, omówienie przeziębienia, grypy i innych chorób infekcyjnych, rany i ich gojenie, serce, choroby układu krążenia, rak, mózg, alergie, artretyzm i reumatyzm, oko, ucho, usta, starzenie się. W następnych rozdziałach znajdziemy informacje na temat niskiej toksyczności witamin, skutkach ubocznych witamin, oraz porównanie witamin i leków.

Na pewno jest to ciekawa pozycja, która proponuje kilka ciekawych, może i pomocnych wskazówek jak być zdrowszym. Jeśli chodzi o witaminę C, to jem już od kilku lat (oczywiście naturalną z owoców aceroli) i nie wiem czy to jej zasługa, ale rzeczywiście choruję i chorujemy mniej (bo bierzemy ją wszyscy). Jak nawet czuję, że zaczyna mnie rozkładać jakieś przeziębienie, to wezmą większą dawkę i na drugi, może trzeci dzień jest oki. Ma na pewno dobry wpływ na organizm, przynajmniej dla mnie :-). Czy polecam książkę, tak oczywiście, warto przeczytać, mieć na półce, skorzystać z porad, bo może nam jakaś wskazówka, którą znajdziemy w książce pomoże. Nie wiedziałam np, że witaminy mogą mieć wpływ na szybsze gojenie się ran, oprócz tego odpowiednia suplementacja, może nam przynieść wiele korzyści, a witaminy na pewno mają dużą przewagę nad lekami i warto o nich poczytać :-)
Wygryź Candidę
Autor recenzji: kruche_babeczki
"Wygryź Candidę" to książka, która zawiera 150 przepisów na pyszne i zdrowe śniadania, obiady, kolacje i desery zwalczające grzyby Candida. Autorka książki - certyfikowana konsultantka żywieniowa i specjalista od naturopatii, mówczyni motywacyjna i autorka książek " Grzyby Candida - przyczyna większości chorób: skuteczny program przeciwgrzybiczy" oraz Healing Multiple Sclerosis. Swój przełomowy program leczenia kandydozy opracowała po tym, jak sama wyleczyła się ze stwardnienia rozsianego.

Jak wiemy, wiele chorób i objawów, które trapią nas w dzisiejszych czasach takie jak przemęczenie, wzdęcia i tycie, zapalenie stawów, problemy z koncentracją, alergie, depresje czy stwardnienie rozsiane, endometrioza, problemy z hormonami i wiele innych mogą mieć tę samą przyczynę jaką są drożdżaki. Czasem szukamy i szukamy przyczyny naszych dolegliwości i nie możemy jej znaleźć, a może się okazać, że wystarczy spożywać odpowiednie pokarmy, unikać tych składników, które wspomagają rozwój drożdżaków, a przywrócimy równowagę naszego organizmu.

W książce znajdziemy różnorodne przepisy na pyszne i zdrowe dania (nie zawierają one cukru, mleka, glutenu i drożdży), takie które wzmocnią nasz układ odpornościowy. Książka zawiera czterotygodniowy plan żywienia, przepisy, które tutaj znajdziemy to przepisy na pyszne śniadania, zupy, sałatki, przystawki, dania główne, przekąski, dressingi, sosy, chlebki, napoje i zdrowe desery :-).

Oprócz przepisów początek książki to informacje na temat kandydozy, przyczyny jej powstawania, objawy, które jej towarzyszą, oraz porady i wskazówki, które pomogą odpowiednio przygotować się do walki z Candidą. Autorka zamieściła też listę produktów zalecanych, oraz takich, których nie powinniśmy spożywać. Jest też kwestionariusz Candida, który możemy zrobić, żeby dowiedzieć się, czy zmagamy się z kandydozą. Książka polecana jest również osobom, które chcą po prostu się zdrowo odżywiać :-)
Sprawność emocjonalna
Autor recenzji: Optymistycznakobieta
Chyba nie ma na świecie ludzi, którzy umieliby w 100% poradzić sobie ze swoimi emocjami, szczególnie tymi negatywnymi.
Naprzeciw wychodzi Nam książka "Sprawność Emocjonalna" napisana przez Susan David.
Autorka krok po kroku przeprowadza Nas przez emocje, które siedzą w każm człowieku, pokazuję że nie wszystko jest czarno białe, jak Nam się z początku wydawało.
Uważam, że każdy powinien sięgnąć po tę książkę, uczy jak oswajać swoje emocje.
Dziś polecam Wam zapoznać się z lekturą książki "Zdrowa wątroba" dr Michelle Lai Asha R. Kasaraneni. Wątroba, to jeden z najważniejszych organów ciała, o który należy dbać. Wielu Polaków jest narażonych na rozmaite schorzenia wątroby, w tym łagodną dysfunkcję, zapalenie wątroby typu C czy niealkoholową stłuszczeniową chorobę wątroby. Część z tych dolegliwości dotyka 1 na 4 osoby dorosłe oraz co dziesiąte dziecko. Jednak na szczęście skutki niektórych rodzajów schorzeń wątroby są w pełni odwracalne i można to osiągnąć dzięki zdrowszej diecie, ćwiczeniom czy zrzuceniu zbędnych kilogramów. Kluczowe jest aby zadziałać odpowiednio wcześnie, zanim uszkodzenia tkanek staną się nieodwracalne. I tu właśnie może nam pomóc wiedza zawarta w książce. Możemy dzięki niej wkroczyć na drogę zdrowszego stylu życia i usprawnić swoją wątrobę.

Książka podzielona jest na trzy części. W pierwszej otrzymujemy ogólne informacje o wątrobie, schorzeniach które mogą ją dotknąć i badaniach jakie są wykonywane. W drugiej części autorka dzieli się z nami wiedzą jak należy dbać o wątrobę:

101 składników odżywczych
Detoksyzacja
Zdrowa żywność dla zdrowej wątroby
Zdrowa wątroba dzięki ćwiczeniom
Pokonaj wszelkie przeszkody

Ostatnim rozdział stanowią proste i zdrowe przepisy wpływające korzystnie na stan naszej wątroby. Znajdziemy to przepisy m.in. na śniadania, koktajle, przystawki, kanapki, zupy, sałatki, makarony, a nawet desery.

Książka "Zdrowa wątroba" dr Michelle Lai Asha R. Kasaraneni, to przystępne źródło wiedzy dla każdego kto ceni zdrowie. Warto zapobiegać niektórym chorobą wątroby. Sposobów na to, jak udowadnia dr Michelle Lai Asha R. Kasaraneni, jest kilka i są one naprawdę proste.


Miód od lat był i jest ceniony nie tylko ze względu na swoje walory smakowe. Czy wiedzieliście, że produkty pszczele są często skuteczniejsze od leków i wolne od skutków ubocznych? A może chcielibyście poznać przepisy na prozdrowotne maści, nalewki czy syropy na bazie miodu? Jeśli, tak zachęcam Was do lektury książki prof. F. Hainbuch "Lecznicza moc pszczół. Najskuteczniejsze terapie od A do Z". Apiterapię stosuje się m.in. w chorobach układu odpornościowego, w dolegliwościach nerek, w nowotworach, w dermatologii, w dolegliwościach układu nerwowego czy hemotologii. Wyroby pszczelarskie wykorzystywane są np. w okulistyce. Odpowiednio skomponowane mieszanki mogą pomóc na zmęczenie oczu, nieostre widzenie, podrażnienie oka czy choroby rogówki. Przy każdym schorzeniu znajdziemy przepisy.

Oprócz wielu przepisów leczniczych z miodem i produktami pszczelimi poznacie również historię miodu, jego skład oraz kilka innych przydatnych i ciekawych informacji. Miód obecny jest w całej historii. Czy wiedzieliście, że za panowania Ramzesa II urzędnicy państwowi część swojego wynagrodzenia otrzymywali właśnie w miodzie. Na pewno każdy zna historię pięknej Nefertiti, która swoją urodę zachowywała między innymi dzięki stosowaniu miodu czy kąpielach w miodzie i mleku. Cesarz Neron natomiast kazał sporządzać lody z mieszanki lodu z lodowca, gniecionych malin, imbiru i miodu. Po co? Podobno ten "smakołyk" poprawiał nastój jego żołnierzy.

Czy polecam wam tą książkę? Tak. Ciekawa, pełna przydatnych informacji i przepisów. Przeczytałam ją z wielkim zainteresowaniem. Warto korzystać z naturalnych "leków", a takim jest niewątpliwie miód.
Jak ułożyć swoje życie finansowe
Autor recenzji: Katarzyna Bieńkowska
Efekt nie utrzymał się tylko dlatego, że dopadła nas seria nagłych, niespodziewanych i dosyć dużych wydatków, które mocno uszczupliły nasze oszczędności, w związku z tym chcę zacząć na nowo nad tym pracować, żeby nadrobić straty.
Zabrałam się za czytanie tej książki z zamysłem, żeby od razu wprowadzać to w życie! Znajdziemy tam sporo porad, które ja już znałam, które spotyka się właściwie wszędzie, kiedy mowa o oszczędzaniu i ogarniania finansów...
Jednak pewne rady, które znam doskonale ciężko mi wprowadzić w życie, ale myślę, że w końcu spróbuję, jak na przykład to, żeby najpierw odkładać pieniądze na oszczędności, a dopiero pozostałą kwotę dzielić między potrzeby. Bo ja najpierw wydaję, a potem to co zostanie ewentualnie odkładam na konto oszczędnościowe. W efekcie czasem pieniądze się rozchodzą i oszczędności nie ma.

"Jak ułożyć swoje życie finansowe" to książka, która zmienia podejście do zarabiania i do wydawania pieniędzy, zmienia całkowicie sposób myślenia, a przynajmniej taki jest jej cel!
Wcześniej przez ponad rok starałam się pracować nad swoimi finansami, wobec tego to nie była dla mnie nowość, ani bardzo duże zderzenie się z problemem, bo już znam swoje możliwości, wiem jak wygląda moja sytuacja finansowa, staram się zmieniać na lepsze i ta książka jest bardzo dobrym przewodnikiem! Myślę, że chętnie sięgnęłabym również po wcześniejszą publikację autora: "Każdy może zarobić milion"! Myślę, że znajdzie się na liście moich książek na przyszły rok...

Bardzo fajnie, że zostały pokazane przykłady i to, jak krok po kroku można realizować swoje plany, świetne są tabelki, np. jak stworzyć budżet domowy - dziś już wiem, jak to powinno wyglądać, ale kiedy zaczynałam zeszłym roku bardzo potrzebowałam takiej wskazówki, tak dokładny i szczegółowy spis wydatków, który byłby dla mnie wyjściem do moich zapisków. Wiadomo, że on się zmienia, że każdy ma troszeczkę inny, ale dobrze jest mieć taki punkt wyjściowy, który się tylko dostosowuje do własnych potrzeb. Bo jeden ma dwa samochody, inni nie mają wcale, jedni wynajmują mieszkanie, albo spłacają kredyt, niektórzy tego kredytu nie mają itd.
Bardzo mi się podoba, że wszystko jest tak szczegółowo i dokładnie opisane, choć zdaję sobie sprawę z tego, że dla osób, które dopiero zaczynają, pomysł całkowitej rezygnacji z zachcianek jest trudne, ale na początku to jest bardzo dobre rozwiązanie i nawet jeżeli miałoby to trwać tylko przez miesiąc, a nie przez cały rok, czy przez całe życie to ten miesiąc pokaże nam ile na to wydajemy pieniędzy i ile ich tracimy w ten sposób! Książka wcale nie pokazuje, że mamy zrezygnować ze wszystkiego i nagle stać się takim szaraczkiem, który nic nie ma i nic nie może mieć, bo to nie o to chodzi w gruncie rzeczy!
Bardzo podoba mi się też to, że są rozpisane wszystkie przychody, zobowiązania to jest ten podział na takie rzeczy, które musimy mieć, które chcemy mieć i te, które chcemy i mamy. A to wszystko jest zawarte w tabelkach, więc jest przejrzyste i zrozumiałe dla każdego.
Ważne jest również to, żeby umiejętnie dysponować naszymi oszczędnościami, żeby wiedzieć na co oszczędzamy i żeby te pieniądze nie rozchodziły się na coś innego.
Sympatyczne jest też to, że w książce zawarte są cytaty, mądrości , a książka jest przejrzysta, bo pewne rzeczy są wytłuszczone, są tabelki, wykresy. Mamy podział wszystkich zagadnień, więc jeżeli chcemy znaleźć coś konkretnego to nie mamy z tym problemu.
Znajdziemy także definicje, historie, wyjaśnienie na czym polega i jak powinno wyglądać oszczędzanie, czy powinniśmy posługiwać się gotówką czy kartą, jak gromadzić majątek, kapitał.
Najbardziej w tej chwili interesuje mnie inwestowanie i dochód pasywny oraz to, jak zorganizować sobie przyszłość, czyli te ostatnie rozdziały, bo tej wiedzy ciągle mi brakuje. Dlatego jeszcze na pewno wrócę do nich i przeczytam jeszcze raz spokojnie i postaram się wprowadzić wszystko w życie.
Sporo informacji już wcześniej do mnie dotarły, ale mimo to bardzo się cieszę, że książka trafiła w moje ręce! Przede mną jeszcze bardzo długa droga do takiego życia, jakie chciałabym wieść...
Chciałabym zaznaczyć, że to nie jest tak, że musicie zarabiać kilka tysięcy miesięcznie, żeby układać swoje życie finansowe, bo ja zaczęłam je ogarniać w momencie, kiedy byłam bez pracy i mimo że tych dochodów nie miałam to tak mocno zaangażowałam się w rozplanowanie wydatków, by na wszystko wystarczyło i żeby jeszcze coś zostało, że w momencie, kiedy udało mi się znaleźć pracę, która jest tylko dorywcza i zarabiam tylko niewielkie kwoty to mimo wszystko jestem w stanie je w całości odłożyć jako oszczędności! Skoro wcześniej radziłam sobie bez tych kwot to nie traktuję ich jako większych zarobków, w związku z tym nie planuję większych wydatków, ale są to moje oszczędności które mają swój konkretny cel.
Liczba wyświetlanych pozycji:
poprzednia
1
 
2
 
3
 
4
 
5
następna
numer strony: